Spacer po okolicach Batley
1 III 2015




Choć w marcu jak w garncu i wszystko się może zdarzyć, ruszając na geocachingowy spacer po okolicach Batley mamy nadzieję na dobrą pogodę.
Początek zapowiada się nawet znośnie, choć śpiąca jeszcze zimowym snem przyroda nie gwarantuje najprzyjemniejszych widoków.







Nasza trasa wiedzie raz łąkami, raz lasem, to znów wzdłuż pól golfowych, gdzie odkrywamy, jak wielki biznes można by zrobić, gdyby tak poszukać w okolicy zaginionych piłek ;). Przy okazji Robert zyskuje nowego przyjaciela.




Co jakiś czas łapie nas mżawka. Marzec daje o sobie znać zmienną pogodą.







Ostatecznie nieprzychylna aura zwycięża i gdy wychodzimy na otwarty teren, jak na złość zaczyna konkretnie padać.




Cali mokrzy docieramy do samochodu. Dobrze, że człowiek nieco się przewietrzył i ruszył z miasta, ale nie obrazilibyśmy się wcale, gdyby już przyszła prawdziwa wiosna.