Wietrzny Beskid Makowski
13 XI 2010

→ Zobacz trasę na pełnym ekranie


       W długi weekend listopadowy udało nam się pojechać na jeden dzień w góry. Wybraliśmy Beskid Makowski i okolice Kudłaczy i już w drodze uświadomiliśmy sobie, że jesteśmy tu po raz trzeci i po raz trzeci właśnie w listopadzie. Poprzednie listopady były śnieżne, ten, po porannych ciężkich chmurach i siąpiącym deszczu przywitał nas wietrzną, ale słoneczną pogodą. Wcześnie, bo już o siódmej rano, ruszyliśmy z Pcimia, zatrzymując się na śniadanie na Diablim Kamieniu - dość imponującej skale ukrytej w lesie w pobliżu szlaku (prowadzi do niej krótki czarny szlak, stąd łatwo tu trafić). Na Kudłaczach zatrzymaliśmy się na dłużej, chłonąc specyficzny "folklor" tego schroniska, którego źródłem są bardzo specyficzni gospodarze. Właścicielka opowiadała o życiu tutaj i o turystach, którzy niekiedy mają pretensje związane z warunkami tu panującymi (zamiast toalety - "sławojka" na zewnątrz). Mimo że wszystko opisane jest na stronie schroniska, ponoć niekiedy dzwonią ludzie i pytają, czy to taki żart.
       Z Kudłaczy ruszyliśmy czarnym szlakiem na Łysinę. Od naszego ostatniego pobytu tutaj przybyło na drzewach laminowanych tabliczek oznaczających szczyty, stąd mogliśmy wyjść na sam wierzchołek Łysiny. Potem ruszyliśmy na Lubomir, na którym za każdym razem znajdujemy coś nowego. Pierwszy raz byliśmy tu, gdy budowano nowe obserwatorium, potem, gdy było już ukończone, teraz zauważyliśmy ławeczkę, tablicę informacyjną i nową drewnianą wieżę z ruchomym dachem (jeszcze nie oddaną do użytku). Właśnie robotnicy kończyli przy niej ostatnie prace, a na nasze pytanie, co to jest, jeden z nich odpowiedział, że wieża widokowa. Jako że z Lubomira widoków nie ma jednak żadnych, wracając zatrzymaliśmy się na Trzech Kopcach i polance dla paralotniarzy, z której pięknie widać okolice i dolinę u stóp pasma. Z Łysiny stromym szlakiem zeszliśmy na ciekawą Przełęcz Suchą, a stamtąd przez Kamiennik Północny i Południowy (na którym, zgodnie z nazwą, jest więcej kamieni niż na sąsiednim wyższym wierzchołku) do Poręby. Chcąc jeszcze zobaczyć drewniany zabytkowy kościół częściowo pieszo, częściowo stopem udaliśmy się do Trzemeśni, a stamtąd do Myślenic, by przespacerować się w okolicach rynku i wrócić do domu.


Trasa:

         Pcim - Diabli Kamień - Działek               Działek - Kudłacze               Kudłacze - Łysina
   Łysina - Lubomir - Łysina               Łysina - Przełęcz Sucha
              Przełęcz Sucha - Kamiennik - Poręba                       Poręba - Trzemeśnia (asfalt)