SZCZELINIEC WIELKI (919 m n.p.m.)
Góry Stołowe

N 50° 29.106'     E 016° 20.473'




Relacja - 3 XI 2012


       Według prognoz dziś miała być lepsza pogoda, pełni nadziei ruszamy więc w Góry Stołowe. Póki co jest zimno, co czujemy bardzo zatrzymując się na moment przy zabytkowym młynie Muzeum Papiernictwa w Dusznikach Zdroju. Potem drogą przez zapomniane wioski docieramy do Pasterki i po szybkim zapoznaniu się z tutejszym schroniskiem ruszamy na szczyt. Żółtym szlakiem, częściowo wzdłuż ścieżki przyrodniczej wspinamy się na Szczeliniec. Jeszcze przed schroniskiem łapie nas deszcz, tak więc na platformach widokowych jesteśmy tylko na chwilę, by za moment zniknąć w ciepłym wnętrzu. Tu czas na ogrzanie się herbatką i regenerację sił dzięki przygotowanym wcześniej kanapkom. Gdy wychodzimy, jest już ładniej, a na horyzoncie jaśnieje kolorowa tęcza. Zupełnie jak wiele lat temu, gdy byłam tu po raz pierwszy - też padał deszcz i też kapanie z nieba zakończyło się tęczą. Coś do pogody na tym szczycie nie mam szczęścia, za to do tęczy - jak najbardziej.
Siedmioramienny łuk nie zwiastuje jednak zmiany pogody. Gdy wychodzimy na Fotel Pradziada, wieje tak mocno, że czym prędzej uciekamy ze skały na dół. Potem długo kręcimy się po Szczelińcu podziwiając niezwykłe formacje skalne, spotykając Małpoludy oraz sporo kamiennej fauny i schodząc nawet do Piekła. Po zejściu do Karłowa czeka nas jeszcze przyjemny spacer Sawanną Pasterską do Pasterki i powrót do domu.



Trasa:
   Pasterka - Szczeliniec Wielki                    Szczeliniec Wielki - Karłów                    Karłów - Pasterka


→ Zobacz trasę na pełnym ekranie